TESTUJ BEZPŁATNIE
już ponad 1800 firm
Ładunki na chłodnie - wolne pojazdy - magazyny chłodnicze
Przykładowe ładunki dostępne na platformie

Rozmowy Kopacz – Merkel w sprawie przewoźników i płacy minimalnej w Niemczech.

0

Iwona Sulik, rzecznik rządu, poinformowała o rozmowach między premier Ewą Kopacz a kanclerz Angelą Merkel w sprawie płacy minimalnej w RFN – podała TVP INFO. Nowe niemieckie prawo wymusza również na polskich przewoźnikach świadczących usługi na terytorium Niemiec by płacili kierowcom płacę minimalną w wysokości 8,50 euro na godzinę. Dla budżetów polskich firm transportowych jest to bardzo trudna sytuacja – tymczasem chroni w sposób agresywny niemiecki rynek godząc w polskie przewozy. Rzecznik rządu podkreśliła, iż zaplanowano już wspólne spotkanie polskich i niemieckich ministrów infrastruktury i transportu.

Niemiecki ustawodawca okazał się nadgorliwy w interpretacji przepisów (dotyczących płacy minimalnej), bo okazuje się, że 8,5 euro z a godzinę trzeba płacić także pracownikom z zagranicy, którzy tylko czasowo są na terytorium Niemiec albo tylko przez Niemcy przejeżdżają, jak na przykład kierowcy polskich ciężarówek – komentował wcześniej w rozmowie z TVP Info Wojciech Szymański, korespondent Polskiego Radia w Niemczech. Jak podkreślił „jest to ogromny problem dla polskich transportowców, nie tylko ze względu na to obciążenie finansowe – bo wiadomo, że płaca minimalna w Polsce a w Niemczech, jednak trochę się różni – ale także ogromną prace biurokratyczną, którą polskie firmy transportowe muszą wykonać, żeby udowodnić Niemcom ile dany kierowca w danym czasie zarabia”.
W tej sprawie próbowali już interweniować polscy dyplomaci – powiedział Szymański. Dodał, że „także niemiecka prasa krytykuje niemieckie władze za te przepisy, podkreślając, ze nie służy to rozwojowi wolnego, wewnętrznego europejskiego rynku”. Sprawą niemieckich przepisów zajęła się już Komisja Europejska.

Polskę, która ma drugą największa flotę samochodów ciężarowych w całej UE, taka interpretacja przepisów uderza szczególnie mocno. Firmy z naszego kraju, a także innych państw Europy Wschodniej, mogą konkurować ze swoimi zachodnimi odpowiednikami niższymi stawkami dla kierowców. Nikt nie robi sobie tutaj zresztą złudzeń – konstruując przepisy w ten, a nie inny sposób, Niemcy prawdopodobnie chcieli skutecznie ochronić swój kraj przed coraz silniejszym zalewem zagranicznych, tańszych przewoźników, często dopuszczających się na przykład kabotażu.

Źródło: TVP Info

 Źródło zdjęcia: flickr.comCC BY-SA 3.0

Udostępnij

Zobacz jak działa platforma ofert transportu chłodniczego SmartFrigo


TESTUJ BEZPŁATNIE
dołącz do ponad 1800 firm
Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do newslettera
Imię: Email:
Error:
Nie, dziękuję.